środa, 26 listopada 2008

Roots Manuva - "Dub come save me"

Teraz o albumie dla mnie wybitnym. Roots Manuva to postać nietuzinkowa na scenie UK, znana ze swoich albumów (wydawanych w Ninja Tune, a później w Big Dada) łączących hip-hop, grime, dub, funk, ragga, elektronikę i diabli wiedzą co jeszcze. Jednym słowem - kreatywna i otwarta jednoosobowa manufaktura muzyczna. Wydawnictwo "Dub come save me" ukazało się w 2002 roku i jest dubowym spojrzeniem na album "Run come save me". Zmixowany przez samego Manuvę (pod różnymi nickami Lord Gosh, Walworth Road Rockers, Hylton Smythe) podwójny LP zawiera 10 utworów. Na pierwszej płycie wyraźniejsze są echa hip-hopowe, ale ich klimat przesunięty jest bardziej w stronę dubowej, gęstej atmosfery. Druga to już wyraźne wycieczki w stronę zwariowanych zdelayowanych werbli rodem z Mad Professora i kosmicznych, pulsujących rytmów słyszanych obecnie w niektórych produkcjach dubstepowych.






A1 Man Fi Cool
A2 Revolution 5
B1 Tears
B2 The Lynch
B3 UK Warriors
C1 Highest Grade Dub
C2 Styles Dub
C3 Witness Dub
D1 Dreamy Days (SFA Dub)
D2 Brand New Dub

środa, 19 listopada 2008

One Love 2008 - filmy cd.

Kolejne nagrywki:

Dubxanne


Kanka


Joint Venture Sound System

poniedziałek, 17 listopada 2008

Filmy z One Love 2008

Na razie kiepsko z zapisem video dubowych zespołów/soundów z One Love (królują NDK i Irie Revoltes), na początek Dubxanne:



Sam festiwal podobno poprawił się pod względem ochrony (). Nie zagrała główna gwiazda, czyli Inner Circle, za to obecny był koncertowy pewnik - rozwodnione piwo 0,4 za 6 zł.

piątek, 7 listopada 2008

Baroque Dub

Pod szyldem Baroque Dub kryję się niejaki Jerome Di Pietro. Na jego stronie jest sporo ciekawych releasów. W fajny sposób wydaje też mixy - nie są zwykłe pliki wrzucone gdzieś na Rapidshare, tylko konkretne produkcje, z okładką, opisem, tracklistą. Mixy są spójne, tematyczne, dobrze nagrane i muzycznie ciekawe (dub w szerokim ujęciu, często mixowany z przeróżnymi gatunkami ).

http://baroquedub.co.uk/

środa, 5 listopada 2008

Independent Dub Day - 7 marca, Wrocław

A jednak, mimo spekulacji i plotek o odwołaniu, festiwal Independent Dub Day odbędzie się na wiosnę 2009. Gwoli przypomnienia - planowany był na listopad tego roku. Za organizację i moc dubowych atrakcji odpowiedzialni są Lionstage i Agencja Maken,czyli spodziewać można się festynu na najwyższym poziomie organizacyjnym i muzycznym...Na razie brak szczegółów, pewna jest tylko data i miejsce - 7 marca 2009, Wytwórnia Filmów Fabularnych we Wrocławiu. Miejmy nadzieję, że budynek ten z całą masą drewnianych konstrukcji wytrzyma takie natężenie głębokich dźwięków :) Pamiętam, jak na One Love 2005 podczas koncertu Abassi All Stars coś tam z dachu zaczęło się sypać...

czwartek, 23 października 2008

Soul Syndicate - "Dub classics"

Każdy znany producent na Jamajce miał swój ulubiony zestaw muzyków, którzy nagrywali dla niego... i dla innych. Rotacja nazw i osób była dość powszechnym zjawiskiem np. na jednej sesji u Bunny'ego Lee zespół nazywał się The Aggrovators, a już wieczorem ci sami grajkowie nagrywali materiał dla Joe Gibbsa jako The Proffesionals. Clive Chin ze studia Randy's Studio 17 w wywiadzie w 1998 roku opowiadał o tym tak:

"[...]Ten sam zespół ludzi, ale inna nazwa. Derrick Harriot, tak? Nagrywał i produkował kawałek dla siebie i dla piosenkarzy. Ale w czasie nagrania oni będą się nazywali The Crystallites. Clancy Eccles użyje tego samego zestawu muzyków, ale nie nazwie ich the Crystallites, tylko The Dynamics. W studio Beverley's użyją identycznego składu, prawdopodbnie dodadzą jednego lub dwóch muzyków - Beverly's All Stars! W Randy's nazwyliśmy ich Impact All-Stars."
Soul Syndicate byli ulubionym "zestawem" muzyków producenta znanego jako Niney The Observer. W rzeczywistości nazywał się on Winston Holness i pracował z takimi artystami jak Dennis Brown, Max Romeo, Michael Rose, I Roy, The Ethiopians, Barry Brown, Gregory Issacs i Freddie McGregor. W Soul Syndicate na bębnach rytm wybijał Carlton 'Santa' Davis, na basie grał George 'Fully' Fullwood a na gitarach Earl 'Chinna' Smith i Tony Chin. Keith Sterling, Gladstone 'Gladdy' Anderstone i Bernard 'Touter' Harvey przygrywali na organach/keyboardzie a Noel 'Skully' Simms na perkusji. W razie potrzeby dęciaki były zapewniane przez takie persony jak Tommy McCook, Bobby Ellis, Felix ' Deadley Headley' Bennett.



Materiał z tej płyty pochodzi z okresu, kiedy Niney nie posiadał własnego studia. Większość tych utworów nagrane zostało w Channel 1 (większość) , reszta w Randy’s Studio17 i u Joe Gibbsa.
Niney pracował także z Kingiem Tubbym nad dub plate'ami tych numerów, które później używane były jako wersje, a przede wszystkim - świetnie sprawdzały się na potańcówkach sound systemu Tubby'ego - King Tubby' Hi -Fi.



Utwory na płycie to zarówno surowe, mocne, dubwise'owe kompozycje, jak i nieco żwawsze melodie. Stara szkoła dubu w stylu Tubbiego, warto posłuchać!

poniedziałek, 20 października 2008

Dub Providers i Echo Ranks w Krakowie

Szykuję się świetna okazja do zabawy przy dźwiękach UK Roots&Dub.

Echo Ranks znany jest głównie z współpracy z Vibronics, dla których nagrał kilka świetnych kawałków, m.in kapitalny "It go a go dread".



Echo Ranks live ("Long time"):


Dub Providers prowadzą własny label Nuff Powa. Żeby nie powielać - więcej informacji tutaj.


Impreza jest sprawką Dubseeda/Dub Chanters (piona!).