sobota, 31 stycznia 2009

Alpha&Omega - "Songs From The Holy Mountain"


Alpha&Omega to bez wątpienia jedna z bardzo charakterystycznych grup na brytyjskiej scenie dubowej. Ich brzmienie jest bardzo specyficzne - ciężkie, basowe i mocno osadzone w takim mistycznym, "magicznym" klimacie.

Christine i John debiutowali w 1990 roku albumem "Daniel in the Lions Den" i do 2007 roku wydali 16 długogrających płyt i kilka singli. Dotychczas ostatnim albumem był "City of Dub" z 2007 roku. Długo kazali na siebie czekać z nowymi produkcjami, ale warto było. Nowa płyta "Songs From The Holy Mountain" to powrót starej, dobrej Alphy&Omegi. Nie wiem czy dla osób, które "osłuchały" się już z ich utworami jest to odpowiednia materiał, ale dla wyznawców takich jak ja to prawdziwa uczta muzyczna i 4 godziny odsłuchiwania raz po razie całej płyty. Alpha&Omega zawsze zapraszali różnych wokalistów i nie inaczej jest tym razem - na albumie znalazło się 10 wersji wokalnych na których śpiewają Dan I, Jonah Dan i Paul Fox. Ich melodyjne, miękkie głosy dobrze komponują się z mistycznymi, walcowatymi steppersami i dzięki tej płycie wreszcie przekonałem się do Dan I, którego wcześniej niespecjalnie trawiłem ;).
Pozostałe 10 utworów to płycie to wersje dubowe.

Mój faworyt z tej płyty to "Watching Over".


Tracklista

01. WHOLE WORLDS GONE MAD – NISHKA/PAUL FOX
02. PERILOUS TIME – A&O featuring DAN I
03. WATCHING OVER I – A&O featuring JONAH DAN
04. CHANT AWAY – A&O featuring PAUL FOX
05. TO KNOW AND NOT TO BELIEVE – A&O featuring DAN I
06. FRIEND OR ENEMY – A&O featuring PAUL FOX
07. HEATHEN RAGE – A&O featuring DAN I
08. WRITING ON THE WALL – A&O featuring PAUL FOX
09. SONGS FROM THE HOLY MOUNTAIN – J.DAN/RESHI
10. HAIL THE DUB – A&O featuring DAN I
11. ONLY SANE DUB – Alpha & Omega
12. DUB OF CREATION – A&O
13. WATCHING OVER DUB – A&O
14. CHANTING DUB– A&O
15. FREE AT LAST DUB – A&O
16. FRIENDLY DUB – A&O
17. DUB MEDITATION – A&O
18. CRYING DUB – A&O
19. PURE DUB – JONAH DAN/A&O
20. HAIL THE DUB – A&O

Alpha&Omega na Youtube:
http://www.youtube.com/alphaandomegavideos

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Sub Meeting - 23 stycznia, klub Intro, Wrocław


Wszystkich fanów niskich dźwięków zapraszamy w piątek 23 stycznia do wrocławskiego klubu Intro. Razem z Nestą będziemy atakować ciężkimi dubami, a Bobo Dread zadba o odpowiedią dawkę dubstepowych połamańców. Na małej sali rozpierducha junglowo-drumowa w wykonaniu Incredible Sound & MC AntOne.
Wstęp: 7 PLN lub 5PLN po wysłaniu maila z imieniem i nazwiskiem na steppawarriors@gmail.com.

http://www.lastfm.pl/event/890485

czwartek, 15 stycznia 2009

Ragana - światowy debiut!

Panie panowie, światowy debiut polskiego albumu dubowego stał się faktem!

Ragana - "So many reverbs to cross" została wydana na świat 12 stycznia w słynnej wytwórni Neila Percha (Zion Train) - Universal Egg. Mając takie zaplecze tysiące sprzedanych płyt są w zasięgu ręki ;), czego muzykom i wydawcom szczerze życzę!

Independent Dub Day - Igor Boxx

Kolejny artysta z Independent Dub Day na tapecie. Tym razem napiszę niewiele, bo na festiwalu będzie to jego debiut. Igor Boxx czyli Igor Pudło to DJ z wrocławskiego duetu Skalpel. Głośno było o nich swego czasu, bowiem trafili do wielce uznanej wytwórni Ninja Tune, co dla wielu jest równoznaczne z nowatorską, niecodzienną i niebanalną muzyką na wysokim poziomie.

Na festiwalu Igor Boxx zaprezentuje nam zarówno remixy Skalpela, jak i całkowicie nowy, specjalnie przygotowany materiał. Stylistycznie ma być różnorodnie - od back to the old school, czyli inspiracji starymi klaskykami konsolety po nowoczesne eksperyementy. No i nie zabraknie "tanecznego pulsu i imprezowej wibracji" a całemu show będą towarzyszyć psychodeliczne wizualizacje.

Igor Boxx to dla mnie wielka niewiadoma tego festiwalu, która może stać się jego czarnym koniem i największą niespodzianką. W każdym razie na jego występ czekam niecierpliwie i cieszę się, że kolejny artysta sięgnął po dubowe środki wyrazu.

Independent Dub Day - plakat

Plakat festiwalowy autorstwa Makena

piątek, 9 stycznia 2009

"Brytyjska scena dubowa" - video

Maken wrzucił do sieci nagranie filmu, o którym pisałem w tym poście.

http://video.google.pl/videoplay?docid=2830315878562706767

Zabieram się do oglądania :)

czwartek, 8 stycznia 2009

Independent Dub Day - Aba Shanti-I

Postanowiłem zrobić krótki przegląd artystów, którzy wystąpią na festiwalu. Jak starczy czasu to do marca może opracuję wszystkich...

Na pierwszy ogień idzie Aba Shanti-I, bo to postać dla mnie szczególna. W zasadzie od niego na nowo odkryłem znaczenie słów "sound system". Jak? W 2005 roku pierwszy raz byłem na Nothing Hill Carnival w Londynie. Jest to taki festyn w dzielnicy Londynu, podczas którego promowana jest kultura karaibska - imigranci organizują parady i wystawiają na ulicę potężne głośniki, gramofony, konsolety oraz tonę innego sprzętu no i dają czadu. Muzycznie - dla każdego coś miłego - Reggae, Ragga, Roots, Dub, Dancehall, Hip hop, Ska, Soul, Soca, R&B, Boogie, Drum & Bass, House, Garage... i te tysiące watów nagłośnienia, które wprawiają w drżenie całą okolicę. Przechadzając się po karnawałowych ulicach w końcu dotarliśmy z załogą do Aby, ale już zwijał sprzęt. Nic to, pomyślałem, następny rok muszę tu być znów...

No i byłem, tym razem uderzając od razu pod sound system Aba Shantiego. I to było to - ściana potężnych głośników generowała dźwięk, który powodował niesamowitą pulsację. Nieważne, czy puszczał akurat rootsową piosenkę, czy jakiś stricte dubowy kawałek - wszystko miało taką wibrację i moc, że mi szczęka opadła. Nie wspominając o basie, który zmiatał z chodnika..Od tego momentu koniec - rodzime imprezy pozostawiały niedosyt. Aba prezentował to, czego chciałem słuchać, robił to w odpowiadający mi sposób i na odpowiednich zabawkach (wtedy nie spodziewałem się, że za 2 lata sam będę taką ścianę głośników kombinował)...

Dość wspominek ;), czas na konkrety.
Po pierwsze - Aba Shanti-I - to "I" na końcu to nie jest jedynka, tylko "I" od "ja". Czyli jego nazwę wymawia się jako Aba Szanti Aj po naszemu. Aba został wciągnięty w roots&culture przez swojego ojca Allana, który miał swój sound system. W latach 80 Aba był śpiewakiem w sound systemie Jah Tubby's, występował wtedy pod ksywą "Jasmine Joe". Kiedy raggamuffin zaczęło grać pierwsze skrzypce w muzyce jamajskiej, sound systemy grające roots reggae zaczęły tracić popularność i niewiele pozostało wiernych swojej pierwotnej stylistyce. Ale nie Aba Shanti-I. Zadebiutował na festiwalu w Leicester w 1990 roku i przez kolejne lata zdobywał coraz większe uznanie jako soundman i dubmaster, grając dubplate'y oraz muzykę swojego brata - Blood Shanti'ego (jest on bębniarzem i wokalistą w zespole Shanti-Ites). Wraz z nim i przyjaciółmi prowadzą wytwórnię Falasha Recordings i jak sami piszą o sobie "we don't segregate, we integrate" - jego sesje przyciągały (i nadal przyciągają) bardzo różnorodną publikę, nie tylko rastafiarian.

Aba Shanti-I jest operatorem sound systemu i zarazem prawdziwym mistrzem ceremonii - jego magnetyzm, przekaz oraz toasting przykuwają uwagę publiki i budują hipnotyczną atmosferę przesyconą pulsacją. Zostało to dostrzeżone i docenione nie tylko przez słuchaczy ale i różnych twórców filmów - Aba bardzo często pojawia się w materiałach o dubie i scenie sound systemowej w Wielkiej Brytanii.

Warto także wspomnieć, że Aba Shanti-I jest także inżynierem dźwięku i zajmuje się miksem utworów swojego brata oraz innych artystów.

Aba Shanti-I gościł już w Polsce na festiwalu One Love Sound Fest w 2006 roku.



A tutaj w swoim żywiole, na Nothing Hill Carnival. W tle kapitalny Wayne McArthur i jego "Victory Dance":



P.S.
Trochę moich zdjęć z Nothing Hill Carnival można obejrzeć tutaj